dzisiaj moje 76 urodziny, budzą się z tą myślą i mi niewesoło…nieuchronnie zmierzam ku 80 a tam to już nie ma żartów.
Ale na na pewno bez związku z urodzinami trochę mi się zachmurzyło. Liczę na to, że jutro minie.
W Czytelniku. Dostaje do właścicielki restauracji szampana, miły gest. Sędzia Jurek Stępień daje mi ładny notatnik, będzie na wiersze. Sporo osób kupiło w pobliskiej księgarni moją nową książkę.
Przy stoliku z Jurkiem Stępniem, Jaś Ordyński włamuje sie do restauracji.
Kolacja w pobliskiej włoskiej restauracji, niedawno otwartej, bardzo tam ładnie, smacznie i przyjemnie.
W kinie na filmie „Tony”, Antek był nim zachwycony, przyjemny ale drażnił mnie główny bohater. Ale drażniła mnie postać głównego bohatera. Świetna rola Banderasa. Zabawne, że syn mojego przyjaciela jest mężem córki aktora.
