W Czytelniku, najpierw w wydawnictwie, mówię redaktorowi o moich felietonach z Kultury Paryskiej, 200 stron, lata 86 90, mniej stron niż myślałem, wtedy pisałem jako Charłamp, od drugiej połowy 90 roku jako Smecz. Czytelnik powinien sie tym zainteresować. Posłałem wieczorem. Zobaczymy.
Przy stoliku mało osób i tak o wiele lepiej…jest Filip Bayon, zawsze interesujący, był festiwal jego filmów w Cieszynie. Przysiadł sie Jurek Fedorowicz, aktor, senator, wielki gaduła, mocny głos, talent oratorski….daję mu „Rok szczura”, dobra książka dla niego, ma depresję, podejrzewam, że dwubiegunówkę i teraz jest na oko w lekkiej manii, mówi , że kupuje ksiązki, że kupi w księgarni obok, zrobił to i wraca po dedykację, wzruszył mnie tym. Jurek stępień dużo o sądach i sędziach, wymiar sprawiedliwości chory, uważa, że bez szans na wyleczenie.
jutro muszę wstać o 6 20, koszmar , badanie z glukozą czy nie mam cukrzycy, jeszcze tego mi brakuje.