Piatek

Misnia, baśniowe miasto, zamek na wzgórzu, wyrastają z niego smukłe poczerniałe od czasu wieże gotyckiej świątyni. Zamkowe wzgórze porosłe średniowiecznymi kolorowymi kamieniczkam, wije się dołem Laba. Niemal pusto, a tłok potrafi zagłuszyć każde piękno.

Hotel przy małym rynku, chińska kolacja na Rynu, ładne miejsce ale jedzenie raczej podłe. I okazuje, że trzeba płacić gotówką, której nie mamy, również obie małą awanturę, w Polsce byłoby to nie do pomyślenia, bankomat daleko, nie uznaje mojej karty. Przyjął łaskawie Ewy…

PODYSKUTUJ: