Już Denens, blisko Lozanny…Wczoraj nocleg w Haidelbergu, kolejne baśniowe miasto. Podobnie jak Miśnia nie było bombardowane, więc ocalała dawna architektura. Tu w przeciwieństwo do Miśni wielkie tłumy bo wieczorny piątek, stare wąskie uliczki, piękne place, wypełnione po brzegi restauracjami , wszędzie ekrany telewizorów, mecz Hiszpania Belgia. Ruiny zamku na wzgórzu wyglądają jak dekoracja, to największa, najbardziej okazała i malownicza ruina jaką widziałem. Słynny most przez rzekę z osiemnastego wieku. Z niego wspaniały widok na starówkę. Wielu przybyszy z innych światów, ale wydają się wtopieni w germański żywioł.
sobota
PODYSKUTUJ: