Magyar upiekł psa w mikrofalówce oraz bił swoją byłą żonę. Oświadczył prezes, który przeżył klęskę Orbana bardzo osobiście. Oni są obłąkani. Też stąd skala naszej radości. I od jakiegoś czasu żyjemy na kurczącej się wsypie demokracji liberalnej, a jest nam wspólna i grancie państw nie są tu ważne, oddychamy nią, bez niej się dusimy a ona teraz zagrożona. Postrzegamy to jak walkę światła z mrokiem. Zdrowego rozsądku z tą prawicową bandą obłąkańców. Wygraliśmy więc wszyscy.
Sadzę pierwszą roślinę w tym roku, tamaryszek przy nowym ogrodzeniu, do nie dawna nie mieliśmy ogrodzenia z sąsiadami.
Jutro do Opola a potem do Nysy. Spotkanie w szkole i w bibliotece.