środa

Wczoraj : jestem w kawiarni Czytelnika, ktoś woła , puścili Poczobuta, sala wiwatuje, jakbyśmy odnieśli wielki sukces narodowy. To poruszające, że budzi to takie emocje. Schodzi z drugiego piętra sekretarka prezesa wydawnictwa – mówi do nas – puścili Poczobuta. I proszę połączyła nas zbiórka na dzieci chore na raka, podobno rekord świata i teraz radość powszechna , że wyszedł z więzienia polsko białoruski męczennik za walkę o wolność i demokrację. Uznajmy, że nie jest z nami tak źle. Chociaż nadal upieram się, że testem będą przyszłoroczne wybory.

PODYSKUTUJ: