poniedziałek

w południe tenis z Łukaszem. Gramy coraz lepiej, mocniej, przypominamy sobie dawne dobre czasy. Odzyskiwanie skrawków młodości.

Odbieram wyniki badania krwi, tym razem bez błędu. Wygląda na to, że cholesterol za wysoki, ale na coś trzeba umrzeć.

Z Izraela pozdrowienia od pisarza Edgara Kereta, miło, że mnie pamięta.

Piszę kilka słów o Piotrze Krosnym, będzie miał mini wystawę w maju, ale tez zapewne dużą wystawę w lecie. Wszystko moja zasługa, dumny jestem z siebie.

Piotr Krosny jest polskim malarzem mieszkającym w Sztokholmie. Jego sztuka jest ekspresyjna, oparta na kolorze, zanurzona w tradycji. Krosny maluje najchętniej portrety, ale nie są to wizerunki konkretnych osób, to wizerunek człowieka w ogóle. Ale jest też inna strona tej sztuki, to kobiety nagie lub częściowo rozebrane, duże płótna, jest w nich można powiedzieć, podobnie jak w portretach, piękna potworność ludzkiego wizerunku. Krosny w kolorze, w gęstości materii malarskiej, wydaje się najbliższy Zygmuntowi Menkesowi i Arturowi Nachtowi Samborskiemu, ale jest malarzem osobnym, na wskroś oryginalnym. To świetne malarstwo!

Czytam mu ten tekst, zadowolony.

Tomik od Józka Kurylaka, z ładnym wierszem poświęconym mojemu ojcu.

PODYSKUTUJ: