Wczoraj wielkie emocje i wielka radość, oglądaliśmy mecz tenisowy i zwycięstwo Maji Chwalińskiej. Już dawno tak się nie denerwowałem.
Dzisiaj do Konstancina z wizytą u Daniela mojego syna i jego żony Justyny. Słodkie i śliczne wnuki Natalia i Adaś. Ich duży zabytkowy dworek podniesiony z pół-ruiny. Teraz to już tylko wykończeniowe detale.