Wczoraj spotkanie z Magdą, tak wiele dla mnie zrobiła w przyszłości, była moim aniołem stróżem, też kiedy zdychałem na depresję. Mieliśmy kiedyś stały kontakt, teraz sporadyczny. Przyjaźnie nie znikają, ale czasami więdną.
Wielkie emocje w meczu o finał turnieju w Wuhan. Po pierwszym secie postawił bym duże pieniądze to że Maja przegra. Wygrała. Chwalińska od 2019 cierpi na depresję, więc moja siostra w niedoli, tym bardziej cenię jej sukcesy. Ma w sobie coś dyskretnego, wdzięk, którego nie ma Iga Świątek.
U dalekich sąsiadów na kolacji. Bardzo smacznie i ciekawie. Oczywiście wiele o polityce, a też wspomnienia.