rozpad PiSu, a może bardziej ukruszenie…dużo na ten temat słów w mediach. Trudno nie mieć w związku z tym pewnych nadziei, ale można też dowodzić, że w tej sytuacji rośnie rola Nawrockiego jako patrona prawicy….a to groza.
Do Daniela, został sam, rodzina na wsi. Jadę sam starym Fordem do Konstancina. Straciłem pewność siebie jako kierowca, a jeździłem po wielkich metropoliach Europy i Stanów i nie czułem niepokoju. Czyżbym stał się kimś innym z powodu upływu lat? Pogadaliśmy. Daniel już też nie taki jaki był, przestał być szczupły a był bardzo szczupły. Spotkam sie teraz co chwila z nim jako z małym chłopczykiem, bo poprawiam swoje dzienniki lata 70.