niedziela

wczoraj na kolacji u Iwony i Roberta podano indyka w całości, po amerykańsku. Cala kolacja pyszna.na dodatek piękny dom w lesie, wiele świątecznych ozdób.  Nie da się uniknąć rozmów o chorobach, psujemy się z czasem, jak psują się samochody. Trochę rozmów intymnych, bardzo przesunęły się granice o czym nie wypada mówić. O polityce, Robert uważa, że oni sfałszują wybory, muszą, bo inaczej będą siedzieć. Ja sądzę że to jednak byłoby trudne. Ale opozycja odziedziczy galopującą inflacje i wielkie zadłużenie kraju.

Sen tak wyraźny, że budzi mnie o 6.30, potem nie mogę zasnąć, co mi się rano rzadko zdarza.

Rozmowa z Krysią Miller ze Szwajcarii, ma już sporo lat, ale niezwykle energicznie wprowadza istotne zmiany w swoim życiu.

Miasto zmarznięte i puste. Kolacja u Iwonki i Pawła, jest ich córka, mądra i miła Zosia, przyleciała z Londynu, gdzie pracuje i robi doktorat na Cambridge. Smacznie. chociaż kaczka była za chuda na tyle osób.  Paweł przez  tego przeklętego Parkinsona, mówi bardzo niewyraźnie, ja prawie go nie rozumiem, mam słabą selekcje słuchową. Dzieci jak zawsze świetnie się bawią z Marcysiem.

Robię selekcję opowiadań, w jednym pliku odrzucone, w drugim zakwalifikowane. Powinienem być bardziej surowy , ale to wszystko przecież moje dzieci, nawet te mniej udane są jednak moje. Chyba  w sumie setka ich.

Obejrzałem na  Netfliksie” Nie patrz do góry”, film Mc Kya. Jeszcze pachnie nowością. A jacy aktorzy!  Nie przepadam za groteską, i może jej w tym filmie za dużo, za mocno chwilami wciśnięty pedał gazu. ale tu ta forma okazuje się świetnym narzędziem, by ukazać,  że jako ludzkość zmierzamy do samozagłady. Zjadani przez pieniądze i komercję, zagrożeni przez zmiany klimatyczne, straciliśmy instynkt samozachowawczy.  Kiedy się ockniemy, będzie już za późno. Być może już jest za późno.

PODYSKUTUJ: