Wczoraj mój kuzyn Zbyszek, prawnik, już tradycyjnie u nas nocuje, zawsze gdy ma sprawę w sądzie. Mieszka w Chorzowie. Robi Antkowi wykład na temat wojny o Trybunał, robi to spokojnie, wnikliwie i inteligentnie. Sięga do przeszłości, bez tego nie da się zrozumieć tego co się dzieje. Antek mnie ostatnio drażnił bo bawi się w symetryzm. Wydaje się zaakceptował wywód Zbyszka. Inteligentny człowiek musiał ta zrobić, a jest inteligentny.
wysyłam felieton do Przeglądu, jak co tydzień od trzynastu lat.
nie wychylam dzisiaj nosa z domu, a przecież przez chwilę było słońce, a potem obrzydliwie….
Walka by uratować takie sobie opowiadanie, jedyna nadzieja, że uda mi sie dorobić dobrą puentę, na razie jej nie ma.