Wczoraj w kawiarni Rozdroże spotkanie z Krzysiem z Kanady, on pewnie by dodał i z Patagonii. Krzyś sobie wymyślił tą argentyńską Patagonię i się w niej zakochał, chociaż podejrzewam, że nie zna różnych przyrodniczych niezwykłości Kanady, bo ona wielka. Krzyś ma 80 lat ale je młodzieńczy, wymyśla sobie masę zajęć i wyjazdów, więc wygląda na to, że żyć będzie wiecznie, czego mu serdecznie życzę. Był gorącym czytelnikiem moich tekstów pisanych do Kultury Paryskiej , tak się poznaliśmy
Dzisiaj rozstrzygaliśmy toruński konkurs poetycki. Agnieszka Hamkało, Jacek Dehnel i ja. Miałem inne typy niż pozostali, ale dogadaliśmy się. Do Torunia jadę w drugiej połowie listopada. Będę miał też spotkanie autorskie na Dworze Artusa.
Wojna o Trybunał …Nawrocki zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami, ale z chamstwem tak jest, że jednak zawsze nas zaskakuje…
Nawrocki coraz częściej mówi o sobie w trzeciej osobie, prezydent to, prezydent tamto. Kiedy w budynku Trybunału nacierał na sędzię Annę Korwin Piotrowską, najpierw wolał wielkim głosem: „Prezydent idzie!!!” I morze Czerwone miało się rozstąpić. Nie rozstąpiło się, to pomógł sobie kończynami górnymi. Choroba wielu naszych polityków to wzdęcia godnościowe, Trump też to ma. Nawrockiego okrutnie wzdęło. Wzdęcie osiłka zawsze większe niż cherlaka. On, prawica robią wszystko by zatopić rząd, nawet jeśli na dno pójdzie z nim Polska. Dobre wyniki gospodarcze Polski to fatalna wiadomość , Polska się rozwija im na złość, na pohybel, mają jednak swojego szczura, to dług publiczny, on zniszczy Polskę. Im lepiej pracuje nasza gospodarka, tym szybciej zbliżamy się do przepaści Tylko prawica może nas uratować. Po bitwie o Trybunał już widać, że zawiązał się pakt całej prawicy, Braun z jednym czarnym okiem, bratał się z kolegami z prawicy, zdjęcie gdy w tłumie Prezes na niego patrzy okiem lubieżnym, już zaakceptowany, już swój. Szczęść Boże! Ileż to się dzieje pod tym Trybunałem, Święczkowski szykuje się by ustawić biurko na chodniku przed Trybunałem i urzędować, spaceruje tam cherlawy osobnik w zbroi husarza, sterczą mu zdechłe skrzydła. Kto by to wymyślił.
Stany. Ktoś napisał: „Kiedy w środę stanie się jasne, że Republikanie ponieśli „kolosalną klęskę” — by użyć sformułowania Billa Clintona — prezydent Donald Trump rzuci się na poszukiwanie kozłów ofiarnych. Najbardziej oczywisty winny raczej nigdy nie przyjdzie mu do głowy — bo jest nim on sam.”