czwartek

wczoraj w nocy powrót, wiele atrakcji w podróży bo zwiedziliśmy kilka pięknych niemieckich miast, trochę stresów, ja i Antek spokojni, ale Ewa i Franek bywają trudni. Franek zwykle odłącza sie od nas i sam zwiedza.

Wszystkie zdjęcia młodych zrobione podstępnie, bo nie dają się fotografować…Gondolier w dole to w Tybindze, Franek na jednej nodze w Goerlitz….Antek z profilu na moście granicznym w Goerlitz..

W domu pachnie nieobecnością mieszkańców…pojawia sie od razu kotka Matylda i żąda jedzonka. Chłodno i deszczowo, ale po szwajcarskich upałach zdaje sie to przyjemne.

PODYSKUTUJ: