czwartek

znowu pobranie krwi na Strusiej, poprzednio zagapiłem się i nie zrobiłem badania na prostatę. Długie czekanie, zła organizacja, bałagan, zły na siebie jestem , że nie wziąłem książki do czytania. W Polsce nie wolno chorować, to powinno być surowo zabronione.

List od Ewy Lipskiej, posłałem jej tomik „Przed zmierzchem”, pisze o nim z entuzjazmem, i że przeczytała go jednym tchem. Cieszę się, bo mi jest bardzo bliska poetycko. A z drugiej strony zmartwienie, że mało ludzi go przeczyta, sprzedaż głownie w Internecie i ledwie to kapie, kapie a zaraz przestanie kapać.

 

 

PODYSKUTUJ: