czwartek

te sny bez depresji i budzenie się do niej z wielkim rozczarowaniem. Co z tego, że jest umiarkowana,  kiedy nic nie sprawia przyjemności, a wszystko trudność.

Wysyłam felieton do „Przeglądu”, ale też zdaje mi się bez smaku i zapachu,

Jakaś wielka pokusa nieistnienia. A przecież w normalnych stanach, nigdy nie miałem takich skłonności.  Osaczenie przez szeroki krąg życia, osaczenie przez codzienne małe problemy. Kilka zdań napiszę i kładę się, by po tym odpocząć, wtedy tak kusi. Wszystko wydaje się trudne, tylko to zdaje się proste. Dzieci teraz u cioci zdają się mieszkać na innej planecie.

Mam myśli ostateczne, ale wiadomość, że Franio, który jest o cioci kaszle. Jak mogę skończyć ze sobą skoro on jest przeziębiony.

Mały prześwit kiedy myśli nie są mroczne i od raz włazi w włowę to polityka. Odejście Ryszarda Bugaja od PiSu. Zajęło mu to jednak trochę czasu, podobnie jak Staniszkis. Znam ich oboje. I bylem pewien, że tak się stanie. To bardzo mądrzy i uczciwi ludzie. I fantastyczny przykład, jak mądrość nie chroni przez bezgraniczną naiwnością. Siedzę czy raczej siedziałem w stalinizmie, nie porównując, więc trudno abym się dziwił. Łatwiej jednak jest trzeźwo widzieć, kiedy nie ma wielkiej presji historii. A teraz jednak jej nie było i nie ma. Więc pomroczność widzenia tych dwóch osób, jest jednak zjawiskiem dosyć  niezwykłym.

Depresja zamraża też uczucia. Co ułatwia samooskarżanie się, o brak wystarczającej miłości wobec  bliskich, nawet własnych dzieci.

Kończone są przypisy do  mojego „Osobistego przewodnika po depresji”  , więc ciągle jakoś jestem w tej książce, która już jednak jest jakby nie moja i zaczyna żyć własnym życiem. Mógłbym pewnie coś jeszcze nowego dopisać, po aktualnych swoich doświadczeniach, które niestety uparcie i okrutnie trwają .

  • szukając czegoś do przypisów do książki:
  • Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony  przez najpodlejszych wśród podłych. Churchill

 

PODYSKUTUJ: