wczoraj urodziny Franka. Zrobił sam pyszny tort. Przelałem mu jakieś pieniądze, to dla młodych teraz najlepszy prezent. Ewa mu kupi mu, zażyczył sobie, dyfuzor do włosków, ma kręcone , ale chce je jeszcze bardziej podkręcać. Jakiś czas temu kupił sobie krem pod oczy i jakiś urządzonko do masażu twarzy. No nie wiem. Zamieściłem na Facebooku wiersze dla niego na urodziny. I dwie fotografie, zdjęcie, gdy był mały i obecne, ale tylko tors wielce umięśniony, obecnej twarzy nie pozwala.
w komentarzu właścicielka szkoły, do której chodzi napsiała:
Tomku, ależ Franek to nie tylko przystojny facet. Jest szalenie inteligentny, kreatywny i świetny poliglota i fizyk. Wspaniała przyszłość przed nim!
Ależ Agatko, on przecież ma po mnie antytalent językowy 🙂
Stolik w Czytelniku. Wiesiek Saniewski zaprosił Jana Kidawę Błońskiego, by mnie z nim poznać. Znany reżyser, to on zrobił m inn” Różyczkę”, wiele filmów . Mąż Pani Małgorzaty, która tak niefortunnie startowała na prezydenta a teraz jest marszałkiem Senatu. Miły facet Zainteresowany moim scenariuszem o nocy stanu wojennego i książką „Kolonia karna”, o horrrrorze małżeńskim. Wiesiek szlachetny, pisze bez ironii, sam odbija sie od ściany u producentów, więc szuka kolegów reżyserów, którym może łatwiej będzie zrobić filmy na podstawie moich pomysłów.
Rozmowa z Grzesiem Bogutą, jeśli Lira nie wyda moich Charłampów z Kultury Paryskiej, (na razie milczą), on to zrobi.
Tam gdzie zwykle biesiadujemy prawdziwy stół weselny, miła właściciela restauracji zrobiła dla nas stół zestawiony z kilku stolików w innym miejscu i postawiła nam wino jako rekompensatę. Przy tym weselnym widzę Wieśka Walenciaka, znany dziennikarz związany z Przeglądem , oczywiście na początku go nie poznaję, chociaż wiem, że znam. Podchodzi gratuluje mi felietonów w Przeglądzie, mówi, że badania wykazały, że jestem najbardziej lubianym autorem w tygodniku. Myślę, mogliby mi w tej sytuacji lepiej płacić, ale przecież wiem, że są biedni.

