sobota

Czytając o Reymoncie, nie wiedziałem tego….

Reymont(prawdziwe nazwisko Rejment) dawny pracownik kolei, jechał pociągiem w drugiej klasie ze znajomym dziennikarzem i jego żoną. Pod Włochami doszło do czołowego zderzenia z pociągiem jadącym z przeciwnego kierunku. Był piątek 13 lipca 1900 roku. Zginęło 5 osób, a około 40 zostało rannych. W tym pisarz. Żona znajomego zginęła. Siła uderzenia zniszczyła wagony, a w lokomotywie eksplodował kocioł parowy. Pisarz doznał szoku nerwowego i urazów, ale nie tak poważnych jak to zadeklarował. W listach pisał o dwóch pękniętych żebrach. Wynajął adwokata i zażądał wysokiego odszkodowania od Kolei Warszawsko Wiedeńskiej. Tu już widnieje liczba 12 złamanych żeber co było klamstwem, tak brzmialo orzeczenie lekarskie ordynatora dr. Jana Rocha Rauma. Lekarz był wielbicielem prozy Reymonta i martwil się że nie ma on pieniedzy na psianie, świezo wydana „Ziemia obiecana „ nie przyniosla dochodu. Wynegocjowano 38,5 tysiąca rubli co stanowiło w tamtych czasach fortunę . Pozwoliło to Reymontowi na spłatę długów, ślub z ukochaną Aurelią Szabłowską, sfinansowanie kosztownego leczenia w zagranicznych sanatoriach oraz dały mu pełną niezależność finansową, która zaowocowała napisaniem „Chłopów”. Można więc zaryzykować tezę, że bez katastrofy kolejowej i przychylnego lekarza nie byłoby „Chłopów” i Nobla. Takie bywają paradoksy w życiu. Nieszczęścia czasami służą szczęściu i na odwrót. Każdy z nas ma w swojej biografii takie przykłady. Dlatego nie rozpaczajmy z powodu nieszczęść, a cieszmy się jednak, że przydarza nam się jakieś szczęście. Ono jest zwykle jak błysk….nieszczęścia ciągną się zdaje się w nieskończoność….

Franek stoi w kuchni i robi dla siebie szakszukę, jakie zapachy! coraz częściej gotuje i coraz lepiej…przestrzega diety polecanej, gdy uprawia sie kulturystkę…i zaraz jedzie na rowerze na basen…Wczoraj był na rowerze na Żoliborzu, około 50 km….bardzo udany młodzieniec i wygląda rewelacyjnie…zazdroszczę mu powodzenia u dziewczyn jakie będzie miał.. i ta jego łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi…

PODYSKUTUJ: