Poniedziałek

w redakcji, kolegium…w głowie mam sieczkę. Noszę siebie jak na noszach ustawionych do pionu, dramatycznie trudna pozycja.

Czemu się gorzej czujesz? – ktoś bliski mnie pyta. Czy jest jakiś konkretny powód? Nie ma, odpowiadam, chyba , że powodem jest całokształt.

Wszędzie bajzel, w głowie, w domu, w Polsce. Na zebraniu w redakcji co chwila ktoś mówi – w obecnej sytuacji. Jest oczywiste dla wszystkich, że sytuacja jest ciężko chora.

Szperając w Internecie znajduje szokującą informację na temat Władimira Bukowskiego. Mieszka teraz w Wielkiej Brytanii i oskarżony jest o preparowanie i przechowywanie dziecięcej pornografii. Czytam:
Bukowski broni się przed tymi zarzutami w kuriozalny sposób. Wyjaśnił już między innymi, że pobierał pliki z witryn z pornografią dziecięcą w ramach badania nad ograniczeniami wolności w internecie. Postawienie mu zarzutów produkowania i posiadania pornografii dziecięcej uznał ponadto za wymierzone w niego działania rosyjskich służb współpracujących z Brytyjczykami. „Ta operacja specjalna Federalnej Służby Bezpieczeństwa, w przeciwieństwie do wielu uprzednich podobnych prób, z jakiegoś powodu jest aktywnie wspierana przez brytyjskie organy ścigania”, napisał Bukowski na swoim blogu, który prowadzi na stronie radia Echo Moskwy.

Cały ten skandal z pornografią dziecięcą musi być szokiem dla środowisk prawicowych w Polsce, dla których Władimir Bukowski, wcześniej obrońca praw człowieka w ZSRR, później przeciwnik Unii Europejskiej i w ostatnich latach krytyk Donalda Tuska, jest autorytetem i wyrocznią w sprawach politycznych. Bukowski zapraszany był do telewizji Republika, Radia Maryja i udzielał wywiadów takim portalom jak wpolityce.pl.

Poznałem Bukowskiego w Stanach w 85 roku, zrobiłem z nim wywiad dla swojego podziemnego pisma „Wezwanie”. Autor niezwykłej wspomieniowej książki „I powraca wiatr”. Drukowaliśmy ja w drugim obiegu. Heroiczny dysydent rosyjski z lat 70 i , trzymany w szpitalach psychiatrycznych. Wymieniony w 76 roku na chilijskiego komunistę Luisa Corvalana. Kiedy spotkałem Bukowskiego w Stanach, mam nawet z nim liczne fotografie, nie miałem wrażenia, że jest szalony. A teraz? Nie ma takiej szlachetności i heroizmu, które nie mogą mieć czarnej podszewki.

Znajduje w Google niezwykła informację na temat Lusia Corvalana : W sierpniu 1983 nielegalnie wrócił do Chile na mocy tajnego postanowienia Biura Politycznego KC KPZR. Przed powrotem poddał się trzem operacjom plastycznym twarzy przeprowadzonym w Centralnym Szpitalu Kremlowskim. Po otrzymaniu fałszywej tożsamości kolumbijskiego profesora drogą lotniczą poprzez Budapeszt dotarł do Buenos Aires, skąd drogą lądową nielegalnie przedostał się do Chile, gdzie ukrywał się przez sześć lat, do upadku dyktatury Pinocheta.

PODYSKUTUJ: