o mało kinowej godzinie bo o 14 na Odysei Nolana. Tylko wtedy są bilety W IMaxie na Sadybie, więc wielki ekran i wiele wrażeń wizualnych. Antek był po raz drugi. Dla mnie dobry film, ale nie genialny a tak wielu sądzi. Windują go do góry aluzje do współczesności, więc groźny kryzys naszej cywilizacji. To nie jednał błahy film, więc dobrze, że walą na niego wielkie ludzkie masy. To jednak jest sztuka i nauka. Homer po tysiącleciach dotyka wszystkich współczesnych problemów.
Po kinie we trójkę, Franio zamiast filmu wybrał wypad na miasto z kolegami, do włoskiej restauracji kilka dni temu otwartej w niedawno pobudowanej blisko nas dzielnicy. Ładnie, przejrzyście i nie tak drogo. Kolejne apetycznie miejsce w pobliżu, a wystarczająco daleko by nie było za blisko.
Męczę sie pisząc opowiadanie, które chce być ptakiem, a ledwie drepce…
Telefon od Piotra Krosnego ze Sztokholmu. Od kilku miesięcy nie pije. Cud. Dużo maluje. Ale stał się kimś innym, jakoś wolałem go w dawnym chorobliwym stanie. Przez lata dzwonił codziennie, teraz raz na kilka miesięcy. Tak jednak wolę.