niedziela

zdjęcia z Wróblewa, na jednym, pałac, Ewa od strony parku…rzeźba w plenerze…

Wczoraj powrót, bezbolesny, na chwilę zatrzymujemy sie w Kórniku, pałac, muzeum, wielka biblioteka. Zbiory trochę przypadkowe, ekspozycja w starym stylu.

Spokój w nas po tym tygodniu. Na jak długo. Znowu nie mogę znaleźć słuchawek, co psuje mi humor. Nie mogłem ich zgubić, nie miałem jak a nie ma ich. W czułbym się świetnie, ktoś mi polecił nowy psychotrop Ketrel, malutkie pastylki, świetnie działa na sen, skończył koszmar zasypiania przez kilka godzin. Zdaje sie, że trzyma mnie mocno, byle nie puścił.

PODYSKUTUJ: