środa

wysyłam felietony do Przeglądu i do Zwierciadła.

Wczoraj w Czytelniku. Wiesiek Saniewski mówi, że rozmawia z producentami w sprawie moich scenariuszy. Nic nie wierzę, że coś z tego będzie. Uznany reżyser, ale już nie młody, to teraz wielki minus. Chyba, że ma się wielkie nazwisko jak Agnieszka Holland.

Zaczepia mnie bardzo wysoki człowiek, jakbyśmy się znali, nie mam pojęcia kto to, przedstawia, nie słyszę, mówi abym się przysiadł, jak znajde3w wolną chwilkę, jest jego żona. Już bardzo zaawansowana staruszka a no wgląda wiele młodziej. Taki bywa los kobiet. Pytam Jurka Stępnia kto to, bo widziałem, że z nim rozmawiał. Jaś Korolkiewicz. No tak, kuzyn Łukasza. Znamy sie, tylko ja jak widomo nie poznaję twarzy, nawet ludzi, których częściej spotykam. Mieszkają w Kopenhadze. Przysiadam sie, serdeczna rozmowa…Są ludzie, którzy rzadko widywani od razu stają sie bliscy.

PODYSKUTUJ: