Upał….
Z upływem dni coraz trudniej zobaczyć czym w myśleniu rożni się partyjka Morawieckiego od PiSu matki. W Morawieckim może mnie jadu niż w Czarnku, który ma nabrzmiałe gruczoły jadowe. Obaj się przepychają kto zostanie premierem. Rośnie prestiż Nawrockiego, jak zostanie panem Bogiem prawicy, zatęsknimy za prezesem.
To, że w KO jest tylko dwóch aktywnych polityków z charyzmą Tusk i Sikorski, trzeci Sienkiewicz w Brukseli, jest zmorą koalicji. Polska dynamicznie się rozwija, znajomi prawnicy, obsługujący biznes opowiadają mi jak szybko rosną firmy, to lawinowy przyrost. Trzeba tylko ułożyć to w opowieść i ją sprzedać. Do tego naprawdę nie jest konieczny Homer.
Wzruszył mnie znany reżyser Wiesław Saniewski, znamy się z Czytelnika, rozsyła mój scenariusz o nocy stanu wojennego, szukając pieniędzy na ten film. Bardzo chce go robić, ale pisze, że jeśli mają lepszego reżysera, bez problemu ustąpi. Problemem jest wiek Wieśka, jest w moim….teraz jest czas młodych…