niedziela i Targi Książki

Z Wojtkiem Fibakiem na ” Targach książki. ”

Tragi Książki na koronie Stadionu Narodowego. Jak zawsze nadmiar książek i ludzi, wszyscy mówią, że książka umiera, więc skąd te tłumy? Podpisuję na stoisku Czytelnika. Nie było kolejki, ale ciągle ktoś podchodził. Nawet 17 latka, przebrana za gotkę, w czerniach, na biało pomalowana twarz, oczy we fioletach. Spotykam Wojtka Fibaka, do niego kolejka. Przesłał mi pól roku temu swoją nową książkę, „ Tenis, set , życie „. O sportowej karierze, o zamiłowaniu do książek i obrazów. Prowadził całe sportowe życie dziennik, a poza tym ma znakomitą pamięć. Książka gęsta od wielkich nazwisk i wielkich meczy.”Ważny dokument -Nikt o niej Tomek nie napisał – mówi z żalem całując mnie – ani słowa. Więc piszę teraz słów kilka.

Spotykam polityczkę Gasiuk Pichowicz, odruchowo mówimy sobie dzień dobry i witamy się, chociaż znamy się tylko z widzenia …Kusiło mnie by kupić przecenioną „Krótką historię informacji”, ale przyrzekłem sobie nie kupować książek, bo mnie zjadają i nie kupiłem. Za to już w „Szybkiej kolejce miejskiej” zaczynam słuchać „Homo sapiens” tego autora, po angielsku, bo polsku nie ma.

PODYSKUTUJ: