Idąc na przystanek , na jakieś nierówności wyłożyłem sie jak długi..,. na szczęście amortyzowałem upadek jedną ręką…ale klatką piersiową uderzyłem o asfalt. Czy nie znowu lewa noga, w której już raz nagle straciłem czucie i też sie wyłożyłem..to byłoby niepokojące..
Podpisywanie książek w Czytelniku…organizował to Tomek Brzozowski. Od razu wiedziałem, że to nie najlepszy pomysł, że nie będzie chętnych. I tak się stało…Był też Michał Komar, dawno nie widziany, też jako autor…Spotkałem w drzwiach Czytelnika małżeństwo z Elbląga, moi wierni czytelnicy…i kilka osób kupiło ksiązki, też straszy pan z laską, który przyjechał z małego miasteczka. Już w Alejach spotykam Kamila Sipowicza, (mąż Kory) oczywiście go nie poznaję…ma podpisywać książkę o Korze, ostrzegam go, że tłumów nie ma… ale może na Korę przyjdą – mówię.., sceptyczny, mówi jak Tomek to organizował to pewne, że nikt nie przyjdzie, on tak ma …A Tomek bardzo miły, wycałował mnie na pożegnanie.. więc głupio było mi mu przypomnieć, że jest moim dłużnikiem.
Od Tomka dowiaduję się, że Antek Libera zupełnie ocipiał.., zagorzały PiSowiec…nie powinienem się dziwić, przecież wszedł do komitetu poparcia Nawrockiego…
Boli mnie… zapewne żebro, nie wiem czy nie ma pęknięcia, na razie olewam to…
Zmarł Andrzej Olechowski, wielka szkoda. Znakomity mówca, ciekawy umysł, ekonomista, wycofał sie z polityki albo wycofał go Tusk, mógł być dla niego konkurencją. Byłby świetnym prezydentem, próbował, ale Polska nie dorosła do niego, miał 2 m wzrostu. Miał przylecieć do mnie do Sztokholmu, kierowałem tam wtedy Instytutem Polskim, spytałam go; jak ja pana poznam? Odparł : będę najwyższy na lotnisku. W końcu nie przyleciał, wysłano zamiast niego Glapińskiego, katastrofa, poczucie obcości, jakby był innym gatunkiem człowieka. Potem spotykałem Olechowskiego w różnych okolicznościach, też w Ruchu Stu, z którego obaj szybko się wycofaliśmy. Tak, Olechowski był zbyt światowy, za inteligentny, za elegancko mówił jak na naszą prowincję. Był jakby skrojony na prezydenta, ale nie przez domowego a przez zachodniego krawca. Polska za jakiś czas dorośnie do Olechowskiego wierzę, w to, ale jego już nie będzie
Michał Komar o którym wspomniałem ma już 80 lat. Zawsze bardzo do mnie podobny, mylono nas… czyli tak będę wyglądał w jego wieku. Nie jest źle..
Janusz i Monika u nas na kolacji, Janusz mój trochę daleki kuzyn, smaczne i serdeczne spotkanie…
Żebro na pewno pęknięte, coraz bardziej boli….