„Sprawa dla reportera ” , w samochodzie, który po mnie przyjechał jest Zanussi, wieziony z Lasek, że też mu się chce. Program poświęcony dzieciom, ledwie żywym, okaleczonym, coś okropnego. Ale można pomóc, im niewiele , więcej nieszczęsnym rodzicom. Zanussi mówi mi, że robi film. Z jakichś powodów nie może go robić ciurkiem, tylko z przerwami, co bardzo przeszkadza, bo traci nastrój i ciężko mu do niego wracać. Po programie samochód telewizji wiezie mnie do Czytelnika, a pana Krzysztofa na Chełmską, do wytwórni filmów.
Kupuję kilka egzemplarzy swojej książki, stolik już stopniał i dobrze, tak przyjemniej.
Jutro badanie krwi, okropne, nie pobieranie krwi, a że musze wstać o świecie, czyli o 9.