wtorek

Wczoraj przypadkiem włączyłem kanał sportowy właśnie na skok Polaka i  ucieszył mnie ten srebrny medal. Mój patriotyzm w stanie upadku, ale czasami wstaje.

Dzisiaj do Czytelnika. Gdy przesiadłem sie z autobusu, dwóch facecików z wieńcem, czytam Smoleńsk 2010, jadę na miesięcznicę. Wiec paranoicy. Ale grzecznie wpuścili mnie do autobusu przodem, kulturalni, od razy gniew na nich mi  minął. Milo przy stoliku, przybył Filip Bajon, ma złote długie włosy, ale oblicze już bardzo zużyte, też przez alkohol ale z nim zawsze ciekawie. Była Ania Bolecka,  nie mogłem jej nie powiedzieć jak mnie oburza, że jej były mąż Włodek był w komitecie wyborczym Nawrockiego. Nie zamierzam mu tego wybaczać. Chyba, że przyniesie mi on zaświadczenie do psychiatry.

Kupiłem w księgarni na Wiejskiej nową książkę Ernauxs  „Powroty” . Nie powinienem, powinienem raczej pozbywać się książek , ale nie mogłem sie powstrzymać tak lubię tą autorkę. Księgarnia mała, przytulna, z wyczuciem eksponują nowe pozycje, ale martwię sie, prawie nikt nie zachodzi, chociaż Sejm obok, ksiązki kupuje sie teraz taniej w Internecie .W księgarni zapłaciłem o 20% drożej.

„Baryłeczka” Guy de Maupassanta, musiałem kiedyś czytać, teraz słucham, genialne. 

PODYSKUTUJ: