Wczoraj stolik w Czytelniku, wieczorem mecz Polska Szwecja. Byłem rozdarty uczuciowo, nie trawię polskich kibiców z Batyrem na czele, ich triumf byłby przykry, ale też chciałem by reprezentacja zagrała na Mundialu. Poza tym grali lepiej od Szwedów. Ale porażkę przyjąłem miękko.
Przepisuję fragmenty swoich dzienników , teraz rok 1984. Przeszłość zdaje sie tylko udawać, że była.