Wczoraj Zanussi mówił mi, że ma robić nowy film, zapewne swój ostatni, sam napisał scenariusz, ale dwója aktorów, którzy mieli grać główne role odmówiło mu. Sugerowali, że treść jest im obca duchowo. A film już miał być kręcony, teraz wszystko w rozsypce. Tematyka jest pewnie religijna. To musi być dla niego bardzo przykre, staremu, znanemu reżyserowi nie odmawia się.
Rano badanie krwi
Wysyłam felieton do Przeglądu.
Przepisuję fragmenty swoich dzienników. Rok 1975, rodzi się mój syn. Jakiś smutek tego powrotu do przeszłości, gdzie roi sie od umarłych, gdzie wszystko zostało unieważnione.