do czwartej rano słuchałem biografii Sienkiewicza. To co miało mnie usypiać, chyba przeszkadza mi zasnąć.
wczoraj ubieranie choinki, siedzę na fotelu i patrzę jak Franek instaluje elektryczne świeczki…ma taki ładny profil, przyjemnie mi tak patrzeć…Choinka gotowa, też piękna, miała być o wiele niższa niż zwykle ale z czubem sięga niemal sufitu.
Przysłano mi już złamany” Rok szczura” , I jeszcze jakieś pytania redaktora. Mariusz jest niezwykle pedantyczny, co czasami bywa kłopotliwe. Powinienem czytać, tekst a mam opór, to już wygląda jak gotowa książka i przeraza mnie , że coś tak intymnego trafi w ręce niekoniecznie przychylnych mi osób. Teraz żałuję, że nie wyrzuciłem z tekstu fragmentów, gdy piszę, że ktoś mnie chwali, dla mnie to było ważne, ale dla czytelnika, szczególnie polskiego, to będzie irytujące.