Odwożę Frania na peron, jedzie na siłownię. Potem do Czytelnika.Dostaję projekt okładki” Trąby powietrznej” . Niezła, może nawet dobra, a miałem właśnie swój pomysł, zdjęcia prawdziwej trąby powietrznej są bardzo atrakcyjne, jak surrealistyczne obrazy.
Proponuję graficzce by zrobiła jeszcze jakiś nowy projekt. Boks z Franiem. Wróciłem do pliku „Raju nie będzie” . 170 stron, krótkie opowiadania, książka gotowa ale nie jestem jej pewien. Boję się powtarzalności tematów, i trzeba by dokonać surowej selekcji, bardzo mi tu potrzebna czyjaś pomoc. Reżyser Wiesław Saniewski przy stoliku w Czytelniku pochwalił moje opowiadania drukowane w Odrze, to mnie zachęciło by wrócić do „Raju”.
W moim dzienniku z 1967 roku znajduję takie zdanie. 17 marzec. „Wczoraj była u nas pani Urszula Kozioł, młoda poetka, którą ojciec bardzo ceni i lubi.”