u Jarka Chołodeckiego, znamy się ze Stanów, 85 rok, wiele lat temu wrócił do Polski, ma na Smolnej w starej kamienicy hotel butikowy, Chopin, 40 pokoi, każdy inny. Pokazuje mi salon na spotkania urządzony w stylu z końca XIX wieku. Kiedyś, pamiętam, był w innym miejscu. Hotel się rozwija, piękne miejsce w klimatem. Dawno sie nie widzieliśmy, fajny człowiek z klasą, polubiliśmy się już w Chicago. Dawno temu, szesnaście lat? nie wiem, jeździliśmy po opolskim na rowerach, tak Jarek robił sobie kampanię do wyborów samorządowych. Nie do wiary, że miałem wtedy taką kondycję po 50m, dzień w dzień, bez uprzedniego przygotowania.
Pewnie będę miał u Jarka literackie spotkanie, temat ustalimy. Potem do pobliskiego Czytelnika.