niedziala

trzy dni w Wejherowie, bez komputera, błąd, bo miałem wielkie luzy czasowe i brakowało ma laptopa jak jedzenia i pica.

Jak co roku festyn Europejski „Kaszuby w Polsce, Polska w Unii”,. Niestrudzony Longin Skrzypiński jest organizatorem, ma talent do zaprasza niezwykłych ludzi, w tym roku Waldek nie dojechał, mogliśmy za to ministra to oglądać w sejmie, tym słynnym gdy podczas wystąpienia Tuska była pisowska Minister Kultury szczekała. Więc można już śmiało napisać, że, nastąpiło zupełne zezwierzęcenie prawej strony naszego Parlamentu. Ale pojawił się Lech Wałęsa jak zawsze z obstawą. On na scenie w pięknym parku, a na widowni nie więcej niż 60 osób, może nawet mniej. Mama wrażenie, że Lech patrzy i oczom nie wierszy, mówi: rozgoryczony, już więcej tu nie przyjadę, bo nas coraz mniej aż myślę , czy było warto tak szarpać się z historią” Trochę mało taktownie, ale Wałęsa tak ma. Mam wobec niego mieszane uczucia, czemu czasami daje wyraz w tych felietonach, ale było mi go trochę żal i Polski żal, że na spotkanie z postacią jednak mityczną, w 45 tysięcznym Wejherowie, przychodzi garstka ludzi, w wieku w którym ludzie lubią mieszkać w domach opieki i cześć nich to znajomi Longina. Więcej było chyba osób ludzi na spotkaniu z Magdaleną Parys, bardzo ciekawa osoba , pisarka, niemiecko polska. Miała 13 lat gdy wyjechała z Polski. Jej książki odniosły sukces nie tylko w Niemczech.
Groźne co mówi o Niemczech, narasta tam ruch, który śmiało można nazwać faszystowskim, czyli AFD. Imigracja przekroczyła poziom możliwy do zaakceptowania społecznie, na dodatek nie wolno było głośno mówić o problemie. AFD nie tylko tym mówi, też krzyczy …

Piękny jak zawsze wejherowski rynek…lubię na nim siedzieć, przede mną ładny ratusz, z boku kościół…taki rynek pięknie streszcza całe miasto…

Sadzenie dębu by upamiętnić Piotra Szczęsnego, który sie samopalił, protestując przeciwko rządom prawicy, leje, więc garstka ludzi. Wzruszające, chociaż ta śmierć była nadmiarowa i niepotrzebna.

Ewie Wrzosek, która jest prawą ręką Żurka daję dla Waldka swoje nowe opowiadania. Lubi moją krótką formę. Są znani działacze dawnej „Solidarności” Lis i Borowczak, jest Ministra Zdrowia…jest Ania Siewierska, dobra politolożka z Rzeszowa, którą lubię.

Powrót samochodem z Markiem Michalakiem, niezwykle miły promienny człowiek, był ministrem, rzecznikiem praw dziecka.

Z Markiem i jego żoną.

Jutro pociągiem do Prudnika.

PODYSKUTUJ: