środa

nie mogłem zasnąć, za karę wstałem niemal w południe. A chciałem sie wybrać na miasto, właściwie w celach turystycznych, zrezygnowałem. Tylko spacer przez las do sklepu. Rześka pogoda. Las pusty, jakby to nie była Warszawa. W sklepie gapi się na mnie durnym tytułem „Gazeta Polska, codziennie”. Fotografia Tuska, jestem zdumiony bo nie karykaturalna i tytuł ” Koalicja Obywatelska okradła ofiary powodzi. Kaczyński: nie mają grama przyzwoitości.” Kupuję za pięć złotych, wstyd, że ktoś z kupujących przy kasie zobaczy. Może w tym szambie informacyjnym znajdę jakiś temat.

Skubię nowe opowiadania, jakaś literacka materia powstaje ze słów, więc lepszy humor…

PODYSKUTUJ: