wtorek

nie pojechałem do Czytelnika, teraz żałuję. Dzień z nutką depresji. Uciekam w piłkę nożną. Przyjemność sprawia mi tylko muskanie wierszy, które za kilka dni wyślę do Austerii, muskanie bo nie są to większe poprawki, czasami zamiana słowa. Pewnie ukażą się we wrześniu.

PODYSKUTUJ: