niemal upał, i nagła ulewa z gradem …ten deszcze bardzo potrzebny ..
Wczoraj był Robert i stał sie cud zmartwychwstania staruszka Ford a już go pożegnałem i opłakałem, miał być dawcą organów …okazało się, że to nie śmierć turbiny, jak orzekł mechanik w zakładzie, jej wymiana mogłaby być nieopłacalna, a tylko wyciek oleju z rurki przy turbinie. I samochód jeszcze trochę pożyje… a gdyby odszedł byłby to dla nas problem logistyczny…tak mieszkamy, że potrzebne są dwa samochody…Robert geniusz techniczny, a poznała nas ze sobą i zbliżyła do siebie depresja.