niedziela

Wielkanoc w domu, tylko my jesteśmy, bardzo świecko, jedynie jajka z majonezem mogą sie kojarzyć ze zmartwychwstaniem, ale do tego trzeb bujnej wyobraźni. Chłopcy mają po mnie gen ateizmu.

Słoneczna wspaniała pogoda, spacer, zawsze sam idę, mam rodzinę w domu na okrętkę…

Próbuję wyłuskiwać z bałaganu moich dzienników, czasami to luźne pomieszane kartki, jakieś ciekawe fragmenty. Problem, że tych miejsc jest więcej niż myślałem, w wymyśliłem sobie surową selekcję, więc udręka podejmowania decyzji, co skazać na zagładę a co ocalić. A też jak połapać się w  tym bałaganie.

 

PODYSKUTUJ: