niedziela

dzień bez spaceru, zaszyty byłem w domu…i niewiele zwojowałem…”Wypisy z mojego życia” to nadal niepewny eksperyment…gdybym brał pod uwagę całe moje życia książka byłaby za gruba…

Słuchane ksiązki wiele mi dają, nigdy bym nie przeczytał pamiętników chłopa Jana Słomki z przełomu wieku, kilkadziesiąt lat, od pańszczyzny do lat 30 XX wieku. Prosty człowiek, bez daru literackiego, ale ten prosty opis jest plastyczny i bogaty. Świetny obraz polskiej wsi w zaborze galicyjskim.  Zupełna obojętność chłopów na powstanie styczniowe, lek przed niepodległa Polską, że wróci pańszczyzna. Pańszczyzna  zostawiła straszną biedę i i zacofanie. Pierwsza wojna światowa od strony wsi, świetny, bogaty plastyczny opis tej katastrofy.

 

 

 

PODYSKUTUJ: