wtorek

W Czytelniku. Jest Iza. która ma uwagi po lekturze mojej noweli filmowej. Jak się spodziewałem, świetny materiał, ale potrzeba kilku nowych elementów, nie tylko nieco więcej scen, ale też więcej dramatyzmu i nadrzędny cel jego wędrówki przez tą noc. Potrzebny byłby mi  chyba jakiś narkotyk by odblokować wyobraźnię. Iza uważa, że to materiał na świetny film. Ja też tak uważam, ale nie jestem pewien, czy starczy mi sił by to znacząco poprawić.

Mariusz, mój redaktor z Czytelnika z którym jestem teraz serdecznie ma talent detektywistyczny i dotarł do  do emerytowanego krakowskiego profesora Józefa Wrobla, polowałem na tego wróbla od roku. To on przed laty przepisał dziennik Adolfa Rudnickiego i go opracowała,  francuska żona Adolfa zablokowała druk. Wiem, ze zmarła. Prawa autorskie są u ostatniej partnerki pisarza i u jego syna, który jest bankierem w Paryżu.  Oni nic z tym nie robią. A Wróbel, który poświecił na ten dziennik kawał życia, ma uraz i też nic nie robi. Wierzę, że uda mi się to ruszyć dla dobra polskiej literatury. Fragmentów tego dziennika użyłem   w „Domu pisarzy w czasach zarazy” , profesor przesłał mi fragmenty z czasów stalinowskich. Całość dziennika, ogromny materiał dostanę w ciągu kilku dni.

 

 

PODYSKUTUJ: