Sylwester u Iwony i Pawełka, tak od wielu lat. Antek w kinie a potem z kolegami ze studiów, ale dojechał do nas. Franek z nami , tam dwóch chłopców. mniej więcej w ich wieku, więc świetnie się bawili. Antek dostosował się do młodszych. Puszczanie setki fajerwerków, Franek kupił ich bez liku , podobnie Ksawery, który przyleciał z Islandii. Poszliśmy do nich, tłum na pobliskiej skarpie, pachnie zabawą, ale też wojną, pomyślałem o ukraińskich żołnierzach. Dużo jedzenia, załatwił nas tort czekoladowy, Pawełek bardzo biedny, Parkinson robi złowrogie postępy. Trudno zrozumieć co mówi, porusza się z wielkim trudem tylko z chodzikiem. Okropnie to smutne. Piękne mieszkanie pełne książek. Wyszeptał mi, że z trudem czyta bo nie może się skupić. W Parkinsonie degradacja ciała, ale umysł pozostaje wolny. Iwona zachowała dla mnie Gazetę Wyborczą, gdzie duży esej o moich ojcu, z serii Adam Michnik poleca. Rozmawiałem z nim dwa lata temu, jak bardzo ojciec jest zapomniany. Zapamiętał to. Autorem jest student pierwszego roku polonistyki, co niezwykłe.
Orędzie premiera Donalda Tuska. Chwalił Polskę i podawał przykłady z czego powinniśmy być dumni. Orędzie Prezydenta dzień wcześniej, konfrontacyjne, mówił jakby był liderem opozycji, który chce pogrążyć rząd. Gdy występował Tusk zajrzałem do Telewizji Republika, byłem pewien, że nie będą transmitować wystąpienia premiera, on przecież zdrajca i zasługuje tylko na pogardę, a może nawet na śmierć. Miałem rację, puścili w tym czasie powtórkę wystąpienia Nawrockiego. Czy nie jest to wzruszające? Nie, to przerażające. Ci którzy potrafią tak kłamać i manipulować są zdolni do wszystkiego co złe
Napisałem wiersz, chyba dobry, małe opowiadanie, chyba niezłe. Pracuję nad „Oknem” gdzie wstawię wiersz Poświatowskiej. I pisze eseik na krakowska wystawę, o trzech artystach: malarka , rzeźbiarka i fotograf. Jak ich połączyć i pokazać pokrewieństwa?